DualWAN, MultiWAN, Load Balancing, Bonding, Failover

Wszystko zaczęło się od ciągłych problemów z Internetem.


 

Mieszkając na uboczu, nie doprosimy się o podłączenie linii kablowej do naszego domu i zawsze dostajemy odpowiedź: brak możliwości technicznych, zatem zostaje nam tylko Internet radiowy. Niestety na obecną chwilę wszystkie oferty mają ograniczenia na ilość przesyłanych danych. Owszem jeden jedyny dostawca i do tego darmowy Aero2 nie ma takiej przypadłości, ale za to ma inną. Co godzinę zrywane jest połączenie i trzeba je wznawiać, na dodatek prędkość jest dość wolna. Owszem każdy router obsługujący modem ma możliwość automatycznego wznawiania połączenia, czyli to nie jest problem. Natomiast ja mam inną konfigurację. Dysponuję Internetem bluecconect i dwoma Aero2.  Idealnym rozwiązaniem byłoby połączenie (zsumowanie) takich trzech źródeł Internetu, i tu właśnie zaczyna się cała zabawa...

 

 


Mając router Asus RT-n16, mogłem zainstalować oprogramowanie Tommato wydanie DualWan, które ma możliwość „sumowania” dwóch źródeł Internetu. Niestety to rozwiązanie nie jest jednak idealne, gdyż nie jest to sumowanie, a jedynie loadballancing, czyli - równoważenie ruchu. Jeśli ciągniemy jakiś plik z Internetu to jest on przesyłany jednym łączem, a drugie jest nieużywane. Ale gdy ciągniemy kilka plików na raz to takie sesje są rozrzucane na te dwa łącza, zgodnie z ustawionym współczynnikiem. Współczynnik to nic innego jak stosunek prędkości jednego łącza do drugiego. Na temat tego chińskiego wynalazku (tommmato DualWAN) można co nieco tutaj przeczytać:
 http://openlinksys.info/forum/viewthread.php?forum_id=32&thread_id=8064. Tyle, że to już dość stare wpisy i nieaktualne, bo dotyczą wersji, która dawała możliwość podłączenia dwóch modemów (2WAN). 

Najnowsza wersja tego chińskiego Tommato 4WAN  umożliwia dodanie czterech źródeł Internetu (WAN). I właśnie tę wersję wgrałem do swojego routera. Na początku był mały problem z językiem chińskim, bo oczywiście najnowsza wersja nie jest dostępna po angielsku, a tym bardziej po polsku. Aby uporać się z problem tłumaczenia używałem automatycznego translatora, wtyczky, którą można dodać do chrome. Translator sprawdzał się wyjątkowo dobrze, z tym, że tłumaczyłem na język angielski, bo po polsku nie mogłem zrozumieć niektórych określeń J Oczywiście translator potrzebuje Internetu do swojego działania, zatem na samym początku trzeba się trochę pomęczyć aby uruchomić choć jedno łącze WAN. Najłatwiej zrealizować to podłączając Internet kabelkiem do portu Wan i dopiero, gdy działa translator, coś zmieniać.

Niestety po dwóch tygodniach testowania i ciągłych braków Internetu odpuściłem. Myślę, że były dwa powody takiego stanu rzeczy, jeden to niedopracowane oprogramowanie (jest to wersja closed beta) a drugie to moje słabe łącza. Nawet stosowanie anteny zewnętrznej nie pomagało na las i tłumienia, które powodował. Modemy ciągle zrywały połączenia. Moim zdaniem najstabilniejszą wersją była wersja angielska dualWAN (tomato-K26USB-1.28.0534-MIPSR2-8M-eng.trx)

Kolejnym problemem było przypisywanie losowych nazw interfejsom szeregowym (USB). Tutaj znalazłem jakiś opis http://eko.one.pl/?p=openwrt-linkidoportowszeregowych tylko, że to rozwiązanie pod openWRT. Niestety nie mogę tych aliasów stosować w chińskim tomato, bo nie uda się to w interfejsie graficznym (są tylko wykryte porty).  Znalazłem jeszcze taki sposób poradzenia sobie z tym kłopotem http://nixcraft.com/linux-software/15757-udev-rules-multiple-usb-gsm-modem.html

Jednak moja cierpliwość skończyła się i całkowicie porzuciłem ten chiński wynalazek i zainteresowałem się BONDING-iem.

Znalazłem kilka opisów tego rozwiązania. Oto one:

Bonding - łączenie kilku łaczy w jedno (OpenWRT)

Bonding modemów 3G

Bonding modemów 3G (openWRT)

Modemy 3G w trybie NDIS/CDC i multiwan inaczej

Dokumentacja Bonding

Przy zgłębianiu wiedzy wpadłem na bardzo fajną płytę Alix, która idealnie nadawała się do moich zastosowań. Na jej temat napisałem już post. No i zaczęła się zabawa, bo poza routerem w domu potrzebowałem jeszcze jakiegoś systemu z Linuxem, który jest podpięty pod stałe IP z szybkim Internetem.  Wpadłem na pomysł, że na serwerze zapasowym, który i tak pracuje cały czas u mnie w firmie, uruchomię wirtualny komputer i tam zainstaluję jakiegoś linuxa. Do tego użyłem VirtualBoxa, między innymi z tego powodu, że jest darmowy. A idealną dla mnie dystrybucją  linuxa okazał się Zeroshell 2.0.RC2.  Lecz o tym już w następnym opisie Jak zainstalować ZeroShell?.

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright ©   Mariusz Morańda   Wszystkie prawa zastrzeżone