Trójwymiarowe zdjęcia na telewizorze

 

Gdy jakiś czas temu stary telewizor odmówił posłuszeństwa, stanąłem przed koniecznością wyboru nowego. W skrócie pisząc, wyszło, że telewizor musi mieć możliwość podpięcia pod Internet i ma być smart, no i jest. Super się ogląda zdjęcia z wakacji, czy odtwarza filmy z YouTuba.  Przy okazji tak się złożyło, że telewizor ma funkcję 3D, której,  jak sądziłem, nie będę używał na co dzień. Życie to potwierdza, bo poza obejrzeniem kilku filmów w 3D, nie korzystamy z okularów; leżą i czekają na lepsze czasy. Na marginesie muszę przyznać, że funkcja 3D w telewizorze robi na mnie wrażenie, a zwłaszcza konwersja w locie 2D->3D, a wiem co mówię, bo to mój chleb powszedni z racji specjalizacji. W swoim życiu zawodowym sporo czasu przesiedziałem, oglądając trójwymiarowe zdjęcia.

Ale wrócę do sedna sprawy, bo to co napisałem, jest tłem do mojego pomysłu, który dziś wpadł mi do głowy. Otóż chciałbym wykorzystać funkcję 3D telewizora podczas oglądania zdjęć, na przykład z wakacji. Każdy chętnie pokazuje swoje zdjęcia z wakacji, ale coś takiego, efekt 3D, dopiero robiłoby wrażenie (przynajmniej na początku). Teraz trzeba przejść od pomysłu do realizacji. Kilka lat temu czytałem, że jest możliwość kupienia specjalnego obiektywu, który można użyć w niektórych aparatach fotograficznych. Po pierwsze, jak pamiętam, nie we wszystkich z racji różnych standardów mocowania obiektywu. Po drugie, trzeba mieć cyfrową lustrzankę ,  której niestety nie posiadam. Moim aparatem jest od jakiegoś czasu smartfon, zatem coś trzeba by zrobić aby z tego cudeńka dostać zdjęcia 3D.

Dla mniej zorientowanych powinienem coś napisać o tym jak uzyskuje się efekt stereoskopowego widzenia. Otóż, żeby widzieć efekt stereoskopowy, musimy dysponować dwoma zdjęciami wykonanymi z różnych miejsc (dwóch różnych punktów widzenia). 

CDN...

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright ©   Mariusz Morańda   Wszystkie prawa zastrzeżone