Jak wybierałem najlepsze kolektory słoneczne

W zeszłym roku zakładałem kolektory słoneczne. Główny problem, przed jakim wtedy stałem, był wybór najlepszych kolektorów. Dla mnie określenie „najlepsze kolektory" oznaczało takie, które będą najbardziej ekonomiczne, czyli w jak najszybszym czasie mi się zwrócą oraz będą bezawaryjne. Czytałem sporo na temat budowy, wad i zalet różnych kolektorów. Zastanawiałem się nad różnymi wariantami. Raz byłem bardziej skłonny kupić kolektory płaskie, a innym razem już prawie kupowałem kolektory próżniowe. Postanowiłem jednak zaznajomić się z certyfikatem Keymark i zrozumieć co zawiera.

Dla laika to dość enigmatyczny dokument. Często firmy szczycą się tym, że ich produkt posiada taki certyfikat. Lecz nie dajcie się zwieść, certyfikat nie gwarantuje w ciemno stuprocentowej jakości towaru. To, że kolektor posiada znak Keymark, nie oznacza, że jest lepszy od tego, który go nie ma. Brak certyfikatu mobilizuje nas jedynie do uwierzenia producentowi w parametry, które podaje.
Certyfikat Keymark informuje o tym, jakie parametry posiada dany kolektor (kolektor może mieć tragiczne parametry a i tak dostanie certyfikat). Niech przykładem będzie firma, która sprzedawała najtańsze kolektory próżniowe na allegro, oczywiście Chińskie. Podawała, że kolektory mają certyfikat Keymark. Zamieściła nawet zdjęcia tych certyfikatów, oczywiście tak aby nie można było niczego odczytać. Jednak widać było numer i logo, po którym można odszukać dany certyfikat.
Niżej podaję zestawienie wszystkich przebadanych kolektorów, można szukać po kraju, lub nazwie : The Solar Keymark Database


Te Chińskie kolektory próżniowe były tak atrakcyjne, że zaczynałem się zastanawiać nad ich kupnem. Gdybym nie wpadł na pomysł z wykonaniem własnych obliczeń, miałbym najgorsze kolektory na rynku – z gorszymi parametrami niż kolektory płaskie. Oczywiście za cenę trzy razy wyższą niż dobre kolektory płaskie iw dodatku z certyfikatem. Porównanie kolektora płaskiego do próżniowego bez obliczeń jest niemożliwe.


Co kryje w sobie certyfikat Keymark, i co z tego powinien zapamiętać przysłowiowy Kowalski ?
Dzięki temu certyfikatowi można porównywać kolektory między sobą. Parę prostych obliczeń i wiemy, który kolektor jest bardziej wydajny i szybciej się zwróci. Robiąc porównanie trzeba założyć niektóre parametry związane z nasłonecznieniem, kątem ustawienia kolektorów względem południa, temperaturą otoczenia. Nasłonecznienie jest bardzo ważne, gdyż przykładowo kolektor A będzie lepszy od kolektora B w Warszawie, ale będzie gorszy np. w Chorwacji, gdyż jest tam inne nasłonecznienie i inna temperatura otoczenia. Kolektor płaski jest bardziej wrażliwy na odchylenia od kierunku południowego. Dlatego prawidłowe dobranie tych wstępnych parametrów jest bardzo ważne dla prawidłowego porównania kolektorów w naszych konkretnych warunkach. Mój przypadek okazał się prosty, bo kolektory mam ustawione prawie na południe, a kąt nachylenia do pionu mogę regulować. Latem mam ustawione prawie płasko, na około 25stopni, a zimą na 80stopni. Zmianę wykonuję ręcznie - dwa razy w roku, jesienią i wiosną. Poza tym, że kąty są bardziej optymalne, to jest jeszcze jedna zaleta – zimą śnieg nie zalega na kolektorach, bo są ustawione prawie pionowo. Przy obliczeniach należy pamiętać, że nasłonecznienie zmienia się w zależności od zachmurzenia.

solary, naslonecznienie w zaleznosci od zachmurzenia

 

Dla naszego kraju Komisja Europejska wyliczyła nastęujące nasłonecznienie roczne:

Naslonecznienie w Polsce wedlug Komisji Europejskiej


W zależności od miesiąca nasłonecznienie przedstawia się następująco (przykład dla Krakowa):

 

Producenci chwalą się bardzo rożnymi parametrami kolektorów, często piszą o sprawności absorpcji i niskiej emisji. Nie zwracajcie na to zbytniej uwagi, bo nie na tym polega praktyczna sprawność całego kolektora. Co z tego, że absorpcja jest na poziomie 90%, jeśli kolektor nie jest ocieplony i to, co „zebrał", odda do otoczenia.


Moim zdaniem istotne są następujące parametry:
Sprawność optyczna (Opticall efficiency) CZYM WYŻSZA TYM LEPIEJ
Dwa parametry jakości izolacji kolektora (odpowiadają za straty energii z kolektora CZYM NIZŚZE TYM LEPIEJ):
Liniowy wskaźnik przenikania ciepła (1st order heat loss coefficient a1 , k1 c1)
Kwadratowy wskaźnik przenikania ciepła(2nd order heat loss coefficient a2,k2,c2)
Należy zwrócić uwagę na to, dla jakiej powierzchni jest podana sprawność, dla powierzchni apertury czy dla powierzchni absorbera. W kolektorach płaskich te dwie powierzchnie są zbliżone do siebie, w kolektorach próżniowych dość mocno się różnią. Sprawność podana w stosunku do apertury jest niższa niż sprawność podana w stosunku do powierzchni absorbera. Najlepiej posługiwać się sprawnością dla apertury . A tak wygląda certyfikat Keymark dla kolektorów, które kupiłem (KS2000 TP AC).

 


Dokonałem pierwszych obliczeń i od razu wyszło, że kolektory próżniowe (rurowe) nie są dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Najbardziej optymalnym są kolektory płaskie. Z moich wyliczeń wyszło, że powinienem kupić kolektory polskiej firmy Hewalex. Najbardziej ekonomiczne są kolektory aluminiowo-miedziane ( rurki są miedziane a płyta aluminiowa). To nowe rozwiązanie i miałem trochę pietra czy testować na sobie tę nowinkę. Nowością jest metoda łączenia (zgrzewania laserowego) miedzi z aluminium. Pomimo wszystko, ze względów ekonomicznych, kupiłem cztery kolektory aluminiowo-miedziane (za tę samą cenę miałbym trzy miedziane). Po roku używania nie mam zastrzeżeń.

Bardziej dociekliwym polecam program kolektorek 2.0 , który niestety wymaga wykupienia licencji. W wersji demo część funkcji jest okrojona, choć i taka zubożona wersja jest pomocna. Tym programem liczyłem po ilu latach zwróci mi się inwestycja w instalację solarną.

Koszt kolektorów i czas zwrotu instalacji solarnej

 

W związku z tym, że zbiornik buforowy z wężownicą już miałem, instalacja solarna najprawdopodobniej zwróci mi się po ok. 5,5-6 latach. Oczywiście wszystko wykonywałem sam, ale za to nie starałem się o dofinansowanie. Nie opłacało mi się zatrudniać fachowca, żebym dostał 45% dofinansowanie z NFOŚiGW. Jeśli dobrze pamiętam moje wyliczenia, realne dofinansowanie stanowiło 22%, a reszta to prowizje dla banków itd.

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright ©   Mariusz Morańda   Wszystkie prawa zastrzeżone