Na wesoło o geodetach i nie tylko

geodeta przy drodze

 

Facet zlecił geodecie jakąś robotę. Geodeta przyjechał, coś tam pomierzył, policzył, wbił jeden palik i zażądał od faceta 1500zł.
- Co?! - mówi klient - 1500 złotych za JEDEN PALIK? To ja poproszę rachunek szczegółowy!
Geodeta wystawił:
Palik - 2 zł
Wbicie palika - 1 zł
WIEDZIAŁEM GDZIE - 1497zł...

 

 

Rosyjscy geodeci mierzyli w tajdze. Wania siedzi w biurze i tworzy mapę. Kierownik zauważa, że Wania od godziny tylko się gapi w biurko i nic nie robi.
- No co tam, Wania? Coś ci nie pasuje?
- No... Nie zgadza mi się na pół metra...
- Pół metra?! Pół metra?! Toż to tajga jest! kogo pół metra obchodzi?!
- Pół metra NA MAPIE.

 

 

Bóg postanowił sprawdzić w październiku, co też porabiają studenci.
Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
- Studenci medyka się uczą, studenci uniwerka piją, studenci geodezji piją.
Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
- Studenci medyka ryją, studenci uniwerka zaczynają się uczyć, studenci geodezji piją.
Styczeń:
- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwerka ryją, studenci geodezji piją.
Początek zimowej sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
- Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci geodezji MODLĄ SIĘ.

A Bóg na to:
- Modlitwa zostanie wysłuchana, ci właśnie zdadzą!

 

 

Czas na wymianę firmowego Hasselblada na taką kamerę ;-)

 

 

 

Geodeta pasjonat praca praca i praca...
Podstawa to dobrze się wtyczyć !!!
Geodeta pasjonat

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright ©   Mariusz Morańda   Wszystkie prawa zastrzeżone