Coś dla łasucha

Kilka tygodni temu szukałem informacji w necie, teraz już nawet nie pamiętam co wpisywałem do wyszukiwarki, najprawdopodobniej coś związanego z geodezją.
Ależ się uśmiałem, gdy znalazłem te zdjęcia Tort z geodetą i niwelatorem

tort-z-geodeta-ladny

 

tort-z-geodeta-zjecie-lotnicze

Zwłaszcza drugie zdjęcie jest wymowne, to moje ulubione, w końcu jestem facetem i geodetą ;-) Pomysł przedstawienia powierzchni terenu w formie najładniejszych pagórków, jakie natura mogła stworzyć, czyli piersi kobiety, jest genialny. Przyznam się po cichutku, że na początku tego nie zauważyłem, gdyż zacząłem oglądanie tortu od tego zdjęcia.

 

tort-z-geodeta-widok-z-ziemi

 

Tu perspektywa jest całkiem inna, bardziej przyziemna, taka jaką widzi geodeta. Jednak to drugie zdjęcie - "lotnicze", czyli z góry daje lepszy wgląd w teren. Moja ukochana fotogrametria górą - nie ma to jak zdjęcia lotnicze!!!

 

Postanowiłem nawiązać kontakt z autorką i czegoś się dowiedzieć na temat tych słodkich dzieł.

 

 

W międzyczasie znalazłem podobne dzieło i też z geodetą.

tort-geodeta-z-niwelatorempomiarowy-z-lata

 

Czyżby geodeta był wdzięcznym obiektem do dekoracji tortów, a może po prostu panowie geodeci potrafią tak się ustawić, że takie słodkie cuda dostają ;-)

 

Przyszło mi dość długo czekać na odpowiedź. Straciłem już nawet nadzieję. Jednak dziś dostałem wiadomość od pani Edyty, właścicielki portalu artciacho. Zatem oto czego się dowiedziałem.

 

Czy zrobienie takiego tortu jest bardzo pracochłonne i jak się to robi?

Wykonanie takiego toru to wielogodzinna praca. Upieczenie biszkoptu, zrobienie mas do przełożenia, samo przełożenie biszkoptu, wysmarowanie tortu, zagniecenie masy cukrowej, zabarwienie jej, pokrycie tortu i wykonanie dekoracji. Wszystko jeszcze w odpowiednich odstępach czasu, bo coś musi wystygnąć, a coś stwardnieć zanim pokonamy następny etap. Ach, często w grę wchodzi jeszcze rzeźbienie w cieście. Każdy kto miał okazję zobaczyć jak tworzę tort, jest zdziwiony czasochłonnością i pracochłonnością. Niejednokrotnie padają pytania skąd biorę cierpliwość. Ja zwyczajnie lubię taką "dudłaninę". Warto wspomnieć, że wszystko poprzedzają przygotowania: obmyślenie koncepcji, czasem oswojenie tematu lub przygotowanie szablonu.
Oj tak, dobry pomysł jest w cenie, jak widać i mnie zainteresowały torty z powodu super pomysłu na dekorację ;-)

 

Czy masę cukrową robi się własnoręcznie czy są jakieś gotowce?


Wykonanie dekoracji można znacząco przyspieszyć korzystając z gotowych mas zakupionych np. w sieci. Nie trzeba wówczas zagniatać, barwić i tysiące razy myć rąk. Dodatkowo są trochę łatwiejsze w obróbce. Ja preferuję jednak samodzielne wykonywanie masy. Mam pewność, że nie ma w niej konserwantów. Odrobinę chemii (na czubku wykałaczki) wprowadzam w postaci barwników spożywczych. Gotową masę kupuję w kolorze czarnym, bo bardzo trudno uzyskać ją w domowych warunkach.

 

A może zdradzi Pani przepis na swoją masę cukrową?


Przepisów na masę cukrową w sieci jest sporo, ja wybrałam ten Przepis na masę cukrową
W innym miejscu wyczytałam, że lepiej dać połowę glukozy czyli 50dag i tak postępuję. Z czasem zmieniłam też sposób postępowania z żelatyną. Zalewam połową zimnej wody, a jak namięknie (po 3 min.) zalewam drugą połową, ale gorącej wody i wstawiam do większej miski z gorącą wodą, aby dokładnie rozpuścić żelatynę.


Figurka geodety też jest z masy cukrowej czy to jakaś figurka z klocków lego czy coś w tym rodzaju?


Dekoracje na moich tortach są zrobione z masy cukrowej, dotyczy to również figurki geodety. Lepię je jak z plasteliny. Różnica jest w tym, że elementy nie łączą się same, a trzeba je skleić klejem spożywczym lub lukrem.
Zależy mi, aby maksymalnie elementy tortu były jadalne. Na razie nie dopuszczam postawienia na swoim torcie plastikowej postaci, co jest praktykowane zwłaszcza na zachodzie. Stosuję wykałaczki, z braku czasu zdarzyło mi się użyć bandaża w roli siatki na stole pingpongowym.

 

Bardzo dziękuję za informacje i jestem pod wrażeniem hobby i życzę głównie pomysłów na nowe torty.


Moim zdaniem najgorsze w tym wszystkim jest to, że na koniec trzeba zjeść to dzieło a jedyną pamiątką są zdjęcia. Jednak zdjęcia robią wrażenie to co dopiero zjedzenie takiego tortu - BEZCENNE ;-)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Copyright ©   Mariusz Morańda   Wszystkie prawa zastrzeżone